wtorek, 29 kwietnia 2014

Fantaghiro: Turquoise and Orange

Pomarańcz to owoc soczysty, egzotyczny,
pomarańcz to kolor ognia i dążenia do celu,
pomarańcz gojącym się ranom pomaga,
pomarańcz uspokaja, gdy cierpienie się wzmaga.
Dołącz turkus, kolor z nieba,
dołącz turkus, tak trzeba,
dołącz turkus, pomagający oczyścić Twe rany,
dołącz turkus, to nim ląd wewnątrz laguny oblany.
Razem prowadzą dobrą drogą,
razem wskazówkami i przestrogą,
razem cieszą oczy wielu ludzi,
razem ukoją,
gdy Cię coś za bardzo pobudzi.
(marzec 2013)

Niestety z racji czasu, napiętego grafiku pracy pozwalam sobie jedynie na wiersz. Opis do filmu dam później. Ci, co widzieli film powinni się domyślić, dlaczego film dopasowałam do tego, a nie do innego filmu :)
Jak, więc można zauważyć na blogu właśnie w tych kolorach chodziła "Fantaghiro", gdy w lesie poznała Romualdo. W tych też kolorach pojawia się w innych fragmentach filmu - baśni. Czy reżyser, bądź projektant strojów dał takie specjalnie ? Tego nie wiem, ale fascynujące okazuje się to, że nawet zwykły kolor może mieć bogatą symbolikę. Nie tylko czerwień, która jest i miłością, i krwią, i pożądaniem, i ogniem. Nie tylko biel, która niewinnością, czystością, czy w krajach arabskich żałobą. itd.

"Fantaghiro" - Turkus i pomarańcz

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

The Hunger Games Trilogy Movie as Ukraina

Dzisiejsza Ukraina niczym "Igrzyska śmierci",
i nie chodzi mi o rannych, o ich losy,
nie chodzi mi o tragicznych rodziny,
choć może nie do końca; a o głosy.
Jakiś czas temu, ktoś rzucił ze śmiechem niemal, że...
(te) panny na ekranie umalowane, a w tle się człowiek drze.
I, że tak przeżywają, tak niby tyle potraciły,
a stoją przed ekranem elegantki,
jakby tylko na to patrzyły.
W Igrzyskach zaś znalazłam piękne porównanie,
gdzie fragment pokazuje Katniss... i jej zdanie.
Przed ludźmi jest spokojna,
gdy zauważa, że tylko im szkodzi,
gdy pozwoli sobie na uczucie,
które do niej przychodzi,
podczas przemów, podczas kompanów wspominania,
zanim przyszedł etap ich na polu bitwy często skonania.
Z drugiej strony koszmary,
te sny w nocy męczące,
piękna przed kamerą,
lecz to w życiu...
 powinno świecić słońce.
I mimo, że nie znam żadnej,
z tych kobiet na ekranie z bliska,
myślę, że tu iskierka prawdy błyska.
Że w głębi duszy te Ukrainki na ekranie,
mogą nie być tak strojne,
jak podczas wywiadu dane im ubranie.
A wyśmiewanie według mnie,
tu się z celem mija,
silny człowiek, jeśli myśli,
że tylko na szarym ekranie 
ludzi się po prostu zabija.
Podczas, gdy czasami więcej jest szkody,
gdy przychodzi człowiekowi szydzić z tego,
że inny piękny, gdy wokół takie przeszkody.
(kwiecień 2014)
Plakat z filmu "Igrzyska Śmierci"
Źródło plakatu: www.film.gildia.pl

Pomyślałam sobie, jakiś czas temu o takim temacie do poruszenia - Ukrainki. Wyglądają, jak piękne dziewczyny (russian girls lub russian women) na ekranie. Elegancko ubrane Ukrainki. Umalowane, jak niemal do wzięcia. Niejeden obcokrajowiec, gdyby widział je w rzeczywistości na ekranie rzucił, by pewnie hasłem beauty russian girl. Dziś, kiedy na Ukrainie dzieją się straszne rzeczy, gdy porównać je ze spokojnym życiem, nie dziwne są nagłówki w gazetach, czy w sieci typu: "Czy Odessa będzie taka, jak Krym ?", "Czy stanie się podobnie ?" Mapa Ukrainy jest pełna różnych miejsc, ale pytania kierowane są właśnie tu do Odessy. Turystyka nie może się właściwie tak rozwijać, jak dawniej. Dzieje zaś Ukrainy śledzi nie tylko prasa, czy media społecznościowe, ale i też wielu z nas. Nawet, gdy zaglądamy raz na jakiś czas do panelu informacji, to nie da się tego tematu nie zauważyć, ominąć. Dawniej piękny Lwów, Odessa, czy sama Ukraina mogła być pierwszorzędnie skojarzona z jakimś zabytkiem. Dzisiaj ? Niekoniecznie.
Oglądając "Igrzyska śmierci 2" lub  "Igrzyska śmierci 3" online uświadomiłam sobie coś. Książka ("Hunger Games" book), która doczekała się ekranizacji być może mówi o czymś więcej. Nie wyczytałam tego na wiki, nie przyszło mi to do głowy oglądając zwiastun kolejnej części, a po prostu od tak oglądając film. Podobieństwo filmu "Igrzyska śmierci" do Ukrainy, mimo iż obsada inna. Historia Katniss Everdeen i jej bliskich, jakże zbliżona do dzisiejszej Ukrainy. Nie patrzę obecnie na wątek połączony z Peeta, czy losy Katniss i Gale. Patrzę na przykład na "Igrzyska śmierci W pierścieniu ognia", jako na film przekazujący być może więcej treści niż nam zwykłym obserwatorom - kinomaniakom się wydaje. Kolejna część tego filmu wyszła niedawno na DVD. Każdy, kto będzie oglądał go, myślę, że powinien spojrzeć na ten aspekt. Zobaczyć, ile ta moja recenzja niesie w sobie prawdy. Czy aktorzy rzeczywiście mogą odgrywać role, które z jednej strony są tak dalekie od wydarzeń 2013, czy 2014 roku ? Czy może są na tyle bliskie, że należy trochę innym okiem spojrzeć na świat ? Na świat, który mamy obok. Świat, który z racji bliskości też zasługuje na zauważenie. Inny, a jakże niekiedy podobny do "The Hunger Games Trilogy".

Posta znalazłeś, dzięki m.in.:

  • Losy Katniss
  • The Hunger Games Movie as Ukraina
***
Dziś długo, ale myślę, że niejeden zostanie zaskoczony lub zaskoczona. Dziękuję wszystkim ślicznie za komentarze pod poprzednimi postami. AnGi dziękuję za kolejną wzmiankę o mnie na swoim blogu, a RosAlice za propozycję do inspiracji.

Filmowa Trylogia "Igrzyska Śmierci", niczym obecna Ukraina

piątek, 25 kwietnia 2014

Tajemnica Locmarie - Inspiration crime novel by Ruda

W pewnym zakątku świata opiekunka sobie żyła,
pod opieką miała matkę mężczyzny, któremu służyła,
również pomocą, bo był dla niej dobrym człowiekiem,
lecz w potrzebie policji i z lecącego czasu wiekiem.
zgodziła się po namowach,
by podsłuch zamontować,
w jej własnym telefonie,
by przedłużać rozmowę,
gdy Karl, nie ja zadzownię.
Potem Luke wziął kierownicę w obroty i razem pojechaliśmy.
- Naprawdę miły posiłek, wśród kieliszków wina zjedliśmy.
- A wokół  wisiały też żyrandole ze świecami,
i na stołach były bukiety z małymi kwiatami.
- I zdziwiłem się, gdy obiad na stół podano.
- Jakby chłop nie jadł dużo więcej, co rano.
- Jakby kobieta się nie upierała, że będzie płaciła.
- No cóż wśród zalet, nie tylko wad kobiet jest i siła.
Dlatego na przekór tej sile Luke Lucie
wkręcił w kolejne wspólne jedzenie,
ale to już innego dnia,
więc nie groziło im już przejedzenie.
W dodatku zadzwonił telefon, telefon z komisariatu,
że poszukiwanych przez nich Karl, pokazał się światu.
Tak to zrobił ? Przez przypadek, czy specjalnie ?
To już pozostawiam do doczytania, serio totalnie.
Mogę jednak powiedzieć, że go tam schwytano,
a potem na prom na wyspę szybko zapakowano.
I szczerze mówiąc w oczy,
bym mu tak nie patrzyła,
bo jeśli był winnym człowiekiem,
mogła by się bać kobieta,
że niedaleko niego żyła.
Lecz Andrea, o której jeszcze nie wspomniałam patrzyła, 
a gdy na komisariacie go przesłuchiwała, tu kolejna siła.
Lecz, czy trafna siła w głosie, lecz czy silne oskarżenie ?
Wszystko opisane wraz z rolą Pana Luke, tak na zakończenie.
(kwiecień 2014)

Tak, więc jak to obiecałam jednej z moich czytelniczek, a i tym bardziej zachęcona taką dedykacją rozdziału z dnia którym był:

 wtorek, 22 kwietnia 2014 - "Tajemnica Locmarie" Rozdział 3 cz. 4:


Zajęłam się skrzętnie wierszem. Bo, jak to już chyba wspominałam Versemovie nie bez powodu są taką, a nie inną nazwą. Można przecież mówić i o wierszach, które mówią. I o wierszach filmowych, czy muzycznych. Miłosne wiersze, czy te dla dzieci też odpowiadają tej regule. Bo przecież wiersz może mówić o wszystkim :) Mogą, więc i być wiersze kryminalne Jeszcze taka mała mapka sytuacyjna. Za duży talent to we mnie nie jest, ale to tak pod tego posta.Nie chciałam się wpinać pod podbieranie Rudej (owej czytelniczce, ślicznej grafiki latarni z tła bloga).


Przy okazji przypomniałam sobie też jeszcze jedną rzecz, znam nawet przynajmniej jeden film, który mówi o zagadkach kryminalnych i sensacyjnych. Taki stary hit sprzed lat - "Żar Tropików" (Tropical Heat, 1991-1993). Miał aż 3 sezony i pamiętam, że występowała w nim przynajmniej jedna kobieta, i jeden mężczyzna z już białym, czy siwym zarostem. Tak poza młodszym kompanem - kumplem tych dwojga (dopisano 26.04.14).

Tajemnica Locmarie - Inspiracja powieścią kryminalną autorstwa Rudej


Ten post znalazłeś m.in., dzięki słowom:

  • Tajemnica Locmarie Ruda
  • Wiersze kryminalne
  • Wiersze mówią
  • Tajemnica Locmarie

środa, 23 kwietnia 2014

Knight and Day

Zakup tańszy, czy może droższy zdecydowanie,
jeśli chodzi o przyjaźń, miłość, na czym to stanie?
Nakręcają się wzajemnie,
Ona nie wiedząca, w co wierzyć,
on zawsze obok, czasem potajemnie,
lecz ona czuje w to, co ma się szerzyć.
On ucieka i bajki podobno opowiada,
ona widać, że myśli, na pomysły wpada.
On daje nogę, ona za nim w bieg,
lecz, gdy to mu potrzebna pomoc,
to ona go, jak widać wyciąga,
i do świata z powrotem ściąga.
(kwiecień 2014)
Plakat z filmu Wybuchowa para (Knight and Day, 2010)
Źródło plakatu: www.film.gildia.pl


Po prostu leciał sobie w telewizji. Nietypowo miałam okazję obejrzeć, choć raczej mało do niej zaglądam, a trafiam na filmy w zupełnie inny sposób. Co mnie do niego nakłoniło? Raz to, że kanał był akurat nastawiony na ten film, bo coś przedtem leciało. Dwa, Tom Cruise, jakoś od chyba młodych lat mający coś w swoich rolach. Trzy, Cameron Diaz, którą chyba zaczęłam bardziej lubić od czasu "Holiday", bo wcześniej, chyba była dla mnie kimś w rodzaju zwykłej aktorki. Film "Wybuchowa para" (Knight and Day, 2010) opowiada historię Roy'a Miller'a (Tom Cruise) i June Havens (Cameron Diaz). Z racji tego, że wiersz posiada wiele elementów scenariusza pozwalam sobie przybliżyć też tutaj nazwisko jego autora, czyli Patrick O'Neill. Jako miłośniczka muzyki dopisuję też John'a Powell'a, który był odpowiedzialny za ścieżkę dźwiękową do filmu "Wybuchowa para"(2010).

"Wybuchowa para"

wtorek, 22 kwietnia 2014

No reservations: About Fridge

Lodówka w kuchni stała,
pełna jedzenia i picia,
Lodówka w kuchni stała,
góra, dół, oddzielne życia.
Jedna mrozi, ma szuflady,
druga chłodzi ot pokłady,
wszystkiego co do niej włożono,
mięsiwa, sery, czy też zielono,
zdobiące półki słoiki z ogórkami,
by do sałatki je dodać czasami.
Chłodząca część, jednak również szuflady ma też
schowaj tam owoce lub warzywa, co tylko chcesz.
I, jak się rozejrzymy,
coś jeszcze zobaczymy,
Na drzwiach choćby tej opisywanej chłodziarki,
są na napoje, mleko, soki, czy jajka zakamarki.
(kwiecień 2014)


Przy okazji na specjalne, niespecjalne życzenie wiersz dla Rudej - O lodówce. A film "Życie od kuchni" (No reservations, 2007) z Catherine Zeta - Jones to jeden z wielu, w których lodówka także znalazła swoje miejsce.

Ten post znalazłeś m.in. po słowie:
  • o lodówce
  • No reservations 2007


"Życie od kuchni" - O lodówce


Plebania - Wielkanocny koszyk z niespodzianką

Przy okazji, jak to z filmami.
Z okazji świąt serialowymi słowami,
życzę, by święconka obfitą była,
ale za koszyk z hipermarketu,
by zwiększyć zyski nie służyła.
Bo, jak Kochanowski mówił,
w Nocy Świętojańskiej,
jak  człek w święto odpoczywa,
to i rola doczeka się
łaskawej ręki Pańskiej.
Więc na święta praca,
niech...
zostanie za drzwiami,
by wrócić we wtorek,
już razem z nami.
(kwiecień 2014)

Stwierdziłam, że wstawię ten wiersz po świętach. Raz, że stricte nie jest o świętach samych w sobie, a o koszyku. Dwa, mógłby wzbudzić kontrowersje, że narzucam coś. Trzy życzenia wolałam zostawić na widoku do końca świąt - wstawiając ten wiersz po nich popsułabym ładny układ postów. Cztery, z całym szacunkiem do osób, które niestety w święta muszą być na straży lub w gotowości. Jak policja, straż pożarna, czy oczywiście pogotowie i kogoś na dyżurach pozostawiać muszą.
Co do wiersza to ten koszyk zakupowy, jak najbardziej nie chodzi o same zakupione produkty. Gdyż najpewniej wiele osób (jeśli nie wszyscy, którzy nie posiadają własnych kur, czy innych) zakupiło jajka do święconki itd. Chodzi o specyficzne tak, jak Tosiek (Jerzy Rogalskiz serialu "Plebania" zabranie pracy do poświęcenia. On prowadził sklep, stąd towary. Ale to tak samo, jakby doradca finansowy wrzucił do koszyka papier do analizy finansowej. Albo Pani z drogerii lakier do paznokci i najnowszy podkład - oby się lepiej sprzedawały. Nie dajmy się zwariować. Fakt, Pan Tosiek z "Plebanii" (jeśli dobrze znalazłam do z opisów wynika, że odcinek 165, jeśli nie to przepraszam, ale online odcinków nie widziałam, więc chwilę by szukać ;p) był prostym człowiekiem, ale my spotykając się w święta nie tylko z rodziną, ale i znajomymi. Choć, być może i mamy rodzinną firmą - tak też bywa. Nie skupiajmy się na temacie, a Pan X to dobry Klient można, by z nim jeszcze nawiązać kolejną umowę. Zostawmy takie tematy na poświęta, czasem o tym mało się pamięta, a może warto...

Jak mogłeś znalazłeś tego posta ?

  • Wielkanocny koszyk z niespodzianką

piątek, 18 kwietnia 2014

Wesołych Świąt - Wielkanoc 2014

Wesołych Świąt to tak standardowo,
obfitego oblania wodą to tak nietypowo,
w koszyku kurczaczka, zajączka, baranka,
ot taka towarzyska wielkanocna śmietanka.
Pysznych jajek, kolorowych pisanek,
barwinka, chrzanu, kiełbaski, chleba,
i by świąteczny poranek przyniósł
wszystko to, czego Wam tylko trzeba.
(kwiecień 2014)

To tak świątecznie już, a że mamy tu wiersze filmowe pozwolę sobie jeszcze na filmowy wpis. Trafiło na jeden z odcinków serialu "Plebania". Dość komiczny świąteczny odcinek serialu już z przed jakiegoś czasu, gdzie Tosiek (w tej roli ...) posiadający sklep przyszedł na święcenie z koszyczkiem i... w nim towary sklepowe, by się lepiej sprzedawały. Nie mieszajmy świąt z pracą, zróbmy sobie wolne. Nawet za czasów Jana Kochanowskiego mówiono w "Pieśni świętojańskiej o Sobótce" - jeśli nie mylę utworów, że należy w święto odpoczywać i się bawić to urodzaj będzie; gdy zaś odwrotnie może być z nią cienko. Tutaj nakreślam temat, a wiersz do tego filmu pojawi się po świętach. We wtorek :) Pozdrawiam.

The Originals: Inspiration song Raise the Dead by Rachel Rabin

Drążek nad ziemią się chwieje,
lekko unosi w przód i tył na boki,
Drążek nad ziemią się chwieje,
na linach rozpięty, jak sam szeroki.
I dłoń, dłoń, która się go trzyma,
i druga, która chwyta kogoś rękę,
wiszące nad ziemią dwa ciała,
jedno ufające jakże drugiemu,
w taki sposób ominą wielką udrękę,
gdyby, któremuś się ot stała,
krzywda na skutek systemu,
zmienionego bez wiedzy i gestii drugiego,
czegoś, co nie było w planach, zaskakującego.
Zaufanie, na wysokości szczególnie ważne,
jak i w życiu, gdy powstać musimy,

czwartek, 17 kwietnia 2014

Dark Shadows: "Because I love you..."

Życie było ścieżką, z niejednym błędnym szlakiem,
Słońce nieraz schowało się za chmury przed ptakiem,
mylnie; nie znając tego, co może być śmiałe,
a po rozwinięciu nawet i również doskonałe.
Droga miłości, niejedną mając szramę na twarzy,
patrzę jednak na miłość, patrzę na uczucie,
które mnie wciąga, zabiera ze sobą,
na niecodzienny spacer westchnień,
gdzie nawet też dochodzi, jak róży kłucie,
jakże mizerne, nie mające znaczenia, a się jarzy.
Żółtym słońce, żółtym blaskiem mądrości,
żółtym szczęściem i jakimś też spokojem,
uciechą z istnienia, pożywnym napojem,
którego chyba niejeden już też zazdrości.
Życie było ścieżką, z niejedną porażką,
więc teraz wielu odradzało, tak odradzało,
by nie iść tą drogą, na której znaków mało,
wielu też wcześniej mówiło w przenośni,
by nią iść, by widzieć pojedyncze drobnostki,
mimo, że po prawdzie to były tylko błahostki.
Droga miłości, niejedną mając szramę na twarzy,
pozwól teraz cieszyć się uczuciem, które obdarzy,
szczerą wzajemnością, szczerą wiarą i marzeniem,
tak, by nowy dzień zaczynał się... westchnieniem.
(kwiecień 2014)

Moody Blues - "Night in white satin"

czyli "Because I love you (...)" z "Dark Shadows" (Mroczne Cienie, 2012). Zainspirowała mnie, gdy leciała w wykonaniu Il Divo (Album 10 AÑOS (?)) i skojarzyłam, że skądś znam tę piosenkę. Jak bardzo oddaje historię dziewczyny, która jedzie pociągiem na początku filmu. Zraniona przez najbliższych, bo nie chcieli jej wierzyć. Twierdząc, że coś jest nie w porządku odesłali ją w miejsce, w którym najpewniej czuła się być może jeszcze gorzej. Zanim napisałam wiersz spojrzałam na tłumaczenie, stąd być może jeszcze większe zbliżenie do treści, którą ona przekazuje po translate na język polski. Sama piosenka bez filmu, a raczej sama muzyka przypomina mi czasy dzieci kwiatów. Gdzie palenie wspólnie fajki, było jak to mówią Amerykanie cool (choć są i do dziś tacy, ale to kwestia szkodzącego zdrowiu upodobania i własnej decyzji). Film to przemieszanie współczesności ze starością prowincji. Dość ciekawie skomponowanej, współgrającej z nadzieją dziewczyny, która chce tam odnaleźć nowych ludzi. Osoby, które staną się bliższe. Ale też w pewnym sensie najpewniej obawia się, by nie uznano jej za taką samą, jaką znali inni. Jak czysta kartka maluje sobie nowy obrazek na przyszłość.

Ten post znalazłeś m.in. po słowie:

"Ponieważ kocham Cię..."

wtorek, 15 kwietnia 2014

Watercress for Easter inspiration Justyna

Dwa kurczaki były
i nad miską stały,
Jak zasiać rzeżuchę,
tak sobie myślały.
I tak pomyślały sobie,
zaczną od gazy,
którą rozłożą na dnie,
takiej białej gazy,
jak chmury wiatr dmie.
Następnie będą sypać
ziarenka rzeżuchy,
do naczynia, do naczynia,
póki teren suchy.
Potem zimna woda,
którą trzeba wlać,
i by na głowę nam
nie spadła, uważać.
W taki sposób będzie gotowe,
by na święta wydać już nowe,
zielone piękne pędy,
co pójdą do święconki,
tak, te małe sadzonki,
te małe sadzonki.
(kwiecień 2014)
Zdjęcie rzeżucha i kurczak znalezione na Wikimedii, licencja public domain

Nie jest to wiersz filmowy, ani też muzyczny. Jest to utwór za to, który mówi o rzeżusze. Wiersz mówi o rzeżusze, więc jak najbardziej pasuje do bloga. Czy wy też tak nie uważacie?
Jak widać można pisać i wiersze na wielkanoc przed Wielkanocą, i nie koniecznie o samych świętach. Inspiracja to post jednej z blogerek, która wstawiła całą sesję zdjęciową kurczaków sadzących rzeżuchę. Pozdrawiam przy okazji jusinx i pragnę zaznaczyć, że zdjęcie rzeżuchy znajdzie się tu w późniejszym czasie, bo jak widać public domain ma problemy ze znalezieniem właściwej. Zwłaszcza, że jak zauważyłam rzeżuchy mamy x rodzajów, co ciekawe i w sumie zaskakujące. Zaskakujące, bo przeczytałam, że jest z rodziny kapustowatych, a to wielkości kapusty jej dość sporo przecież brakuje. No chyba, że coś uda mi się znaleźć. A, jak nie to wstawię jakieś kurczaki myślę, też będzie ok :) Znalazłam dziś przypadkiem (zdanie dopisane dnia 17.04.2014)

Jak mogłeś znalazłeś tego posta ?

  • watercress for easter
***

Rzeżucha na święta Wielkanocne, inspiracja (czytelniczką) Justyną

Noah: Golub

Szare skrzydła, pomarańcz dziób,
trochę białego pierza, taki drób,
który chodzi po szarym chodniku,
nie pozbawiając go pazurów dotyku.
Taki szary gołąb pójdzie w prawo,
pójdzie w lewo, czy w koło,
po prostu chodzi po chodniku,
nie wiadomo czy mu wesoło,
czy też smutno mu, jakoś niemrawo?
Podrepcze dookoła ławki, na której człowiek siedzi,
i nagle podnosi swe skrzydła, otwiera je, leci,
ciekawe, jakie miejsce właśnie teraz, dziś odwiedzi.
Szare skrzydła,
gdzieniegdzie białe upierzenie,
szarość taka,
a potem lot wolności, marzenie.
(kwiecień 2014)


Wprawdzie inspiracja do wiersza nie był film "Noe: Wybrany przez Boga", a po prostu chodzący po chodniku gołąb. Stwierdziłam, że bardzo do tego filmu sam wiersz o gołębiu może pasować. Przy wymyślaniu za to samego wiersza towarzyszył mi piosenka Celine Dion "Loved Me Back to Life" z albumu z 2013 roku (Sony Music Entertainment Canada inc), która akurat leciała w moich słuchawkach, gdy owy gołąb krążył po chodniku. Myślę, że te dwa gołębie świadczą same za siebie, by potwierdzić dopasowanie wiersza właśnie do filmu, gdzie buduje się arkę pełną zwierząt. A wśród nich, także i gołębi :)

"Noe: Wybrany przez Boga" - Gołąb

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

The Rebound (Nowszy Model)

Widziałam go tylko wtedy raz,
i wiedziałam, że przyszedł kres,
zamknąć ten związek najwyższy czas,
i nie będę płakać, wszystko bez łez.
Potem próby, potem spotkania,
nieudane randki po czasie rozstania,
a w domu zawsze czekał on z dziećmi,
osobiście wybrany Pan niania.
Przystojny, młody, zabawny
i z tym nadzwyczajnym błyskiem w oku,
traktowany dobrze,
lecz nie nadzwyczajnie,
do pewnego czasu nie robiliśmy tłoku.
Potem już nie umieliśmy się powstrzymywać,
potem to samo się rozwijać zaczęło,
Aż doszło to za daleko i... stanęło.
Ty poszedłeś swoją drogą,
ja też już stanęłam na nogi,
i nagle nieoczekiwanie ten obiad,
znów skrzyżowały się nasze ścieżki,
jeszcze przy stole pomogą,
by usiąść razem wkoło niego,
i by każdy z nas się tam zmieścił.
I mimo, że w różnicy lat nic się nie zmieniło,
wzięliśmy się znów za ręce, inaczej już było.
(kwiecień 2014)

Zdjęcie z filmu "Nowszy model"(The Rebound, 2009)
Źródło plakatu: www.film.gildia.pl

"Nowszy model", opis do filmu dam popołudniem/wieczorem :) następnego dnia, jak widać później

"Nowszy model"

Post można znaleźć, dzięki:
Rebound 2009

czwartek, 10 kwietnia 2014

Noah

I dobierzesz zwierzęta,
i dobierzesz je każde po parze,
i wprowadzisz je na statek,
i zbudujesz go tutaj w rozmiarze;
którego świat jeszcze nie widział,
lecz teraz świat zobaczy;
tak, jak i wodę, która oczyszcza,
nierozumnym wytłumaczy,
jak mogły by wyglądać zgliszcza.
I dobierzesz gady i płazy,
i dobierzesz owady i ssaki,
i dobierzesz fruwające ptaki.
A, gdy woda świat zaleje,
a, gdy woda świat przemieni,
niebo się rozpogodzi,
a statek stanie na żyznej ziemi.
Bo Ty zostałeś wybrany,
Ty, jeden by w przód poprowadzić,
ocalić to, co czyste i niewinne,
ocalić, by na nowo życie zasadzić.
Zasiać je w sercach i duszach,
rozpocząć od nowa świata dzieje,
tak by miał on szansę przetrwać,
już bez wodą zalewania mam nadzieję.
(kwiecień 2014)
Kadr z trailer'a: Noah (2014)

Wiersz miał być na dziś zupełnie inny. W sumie nawet nie wiedziałam, czy coś w końcu wpiszę, ale stwierdziłam, że te przysłowiowe 5 minut przerwy się należy i oto mamy wpis. Od razu na początku też przepraszam, że nie meldowałam się na niektórych stronach od zeszłego chyba tygodnia (więc jak na mnie dość długo ;]), jednak w najbliższym czasie powinnam się zjawić na Waszych blogach, na które zapraszacie :) Do sedna.
Noe miał zbudować arkę. Arka miała ocalić niewinnych i tak oto mamy wiersz. Teraz przydał,by się fragment Pisma Świętego i Starego Testamentu, ale skoro koncentrujemy się na filmie to jest nieco inaczej. Zwłaszcza, że film w oryginalny sposób jest połączeniem czasów za pierwszych chrześcijan, jak i ... fantastyki. W rolach głównych "Noe: wybrany przez Boga" (Noah, 2014) występują Russell Crowe i Jannifer Connelly, a także znana szczególnie Potteromaniakom Emma Watson. Film w reżyserii Darrena Aronofsky'ego zaskakuje, jak wspomniałam przemieszaniem dwóch rodzajów płaszczyzn filmowych i dlatego w kinach warto go zobaczyć w 2014 roku. Co do wiersza, który miał być dziś, jak widać musi poczekać. I to chwilę jeszcze...

"Noe: Wybrany przez Boga"

wtorek, 8 kwietnia 2014

Robin Hood: Inspiration music Fate Has Smiled Upon Us by Marc Streitenfeld

Cement weź, i łopatę w dłoń,
wodę dolej, i wymieszaj tę zaprawę,
Cegła w rękę, cieczy toń,
szpalta w Twą dłoń, trzymaj postawę.
Wzmocnij piaskiem, wzmocnij żwirem,
domknij szczeliny niczym wiatru wirem.
To czas przed jedna walką, by wzmocnić mury,
to czas po innej walce, by pod same chmury,
rosły drzewa, które teraz zasadzisz,
by dały jesienią owoce,
to, co wiosną zasiejesz,
jesienią liściem łaskoce.
Ptak śpiewa, inny mu znów wtóruje,
mimo, że inna barwa, nie podaje się,
strumieniem dźwięków kratni kieruje.
Oraj ziemię, łopatą grzędy kop,
rozsyp ziarno, potężny żeś chłop,
chwasty rwij, gdzie pełno ich,
odbuduj miasto, dom i strych.
Tam, gdzie klęski się dotychczas działy,
tam, gdzie ognie ściany dobrze smagały,
tam, gdzie ruina, istotna była,
postaw kamień na kamieniu,
by kraina ta znów tutaj odżyła.
(kwiecień 2014)
Pole usiane zbożem - zdjęcie z Wikimedii i plakat "Robin Hood" (2010)
Źródło plakatu: www.film.gildia.pl

Muzyka i film inspiracją do wiersza o odbudowie tego, co było w ruinie. Przy okazji polecam książkę na podstawie scenariusza, jak się okazuje nawet w takiej książce może się coś nie zgadzać z tym, co widzieliśmy w filmie. Marc Streitenfeld wspaniale oddał uśmiech losu do Robin Hood'a na skomponowanym przez siebie soundtracku w postaci track'u Fate Has Smiled Upon Us. Ja znalazłam w niej też zupełnie inny fragment filmu. Fragment, gdy zboża zasiewano nocą.

"Robin Hood" - Inspiracja muzyką "Fate Has Smiled Upon Us" autorstwa Marc'a Streitenfeld'a

Jakich słów m.in. dotyczy ten post?

  • odbudowywać miasto
  • rosnąć w siłę
  • zbudować miasto od nowa

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

The Chronicles of Narnia The Voyage of the Dawn Treader: A Sleep

Sen, jako ten fizyczny, 
służący nam za odpoczynek,
pozwalający zregenerować siły,
Sen, też ten psychiczny,
zaślepienie tym, czego nie widzimy,
jakże zły, niekoniecznie nam miły.
Sen potrafi też przemęczać, gdy za długo się śni,
ale też regenerować, gdy potrzebny Tobie, mi.
Sen psychiczny jednak moim zdaniem,
jest też według mnie pewnym trudem,
ciężaru problemów życia pokonaniem.
Lecz nie chodzi o sen, gdy ktoś chce ugasić pragnienie,
nie chodzi też o sen, gdy ktoś głodny zjadłby ziemię,
byle tylko się pożywić, bo innej strawy nie ma,
podaj mu je, niech się pożywi, usta napoi.
Lecz nie chodzi o sen, gdy ktoś chce Cię poznać,
nie chodzi też o sen, gdy ktoś miałby troski doznać,
a Ty stawiasz się na przekór, jak by ktoś Ci wadził,
podaj mu rękę, on też się może Ciebie boi.
Lecz nie chodzi o inne niezauważanie spraw,
które wokół troski niezmiernie szerzą,
a jednym Twoim ruchem,
niczym światło przestrzeń przemierzą,
by dać spokój innym, dobre rozwiązanie,
takie, dzięki któremu coś z ruin powstanie.
Według mnie sen słuszny, gdy trzeba coś znieść,
co znieść, tak naprawdę nie każdy, by chciał,
pogodzenie się z prawdą, niezależną od nas,
jaką świat, coś lub też ktoś, nam kiedyś dał.
Choćby lew, choćby Narnia, choćby właśnie ta kraina,
i czas. Czas, który nigdy się przecież od tak nie zatrzyma.
Najpierw dwoje z czworga dorosło i już zjawić się w niej nie mogło,
potem kolejne miały takie same problemy, i nic pomóc, nie pomogło,
czas płynął, i płynie, tak, że doszło do części, gdy nawet Łucji,
tej najmłodszej się mówi,
że już czas,
że więcej 
do niej Narnia nie przemówi.
Musi się pogodzić, mimo, że wie tak po prostu trzeba,
dorosłość chciałaby zwalczyć, lecz to jest bezwarunkowo,
tak, jak motyl, gdy z kokonu wyjdzie i lata po łące,
a jego skrzydła w promieniach słońca mienią się kolorowo.
Sen według mnie taki psychiczny, który wie, że tu już nic nie zmieni,
jeśli ma cierpieć i patrzeć na każdy drobiazg, że coś na tej tam ziemi,
pozwoli odwrócić czas, niech trwa,
niech pozwoli z dystansem patrzeć na innych,
na tych, którzy tam jeszcze mogą wrócić,
jeszcze mają szansę, za rok, czy dwa.
I, jeszcze taki drobiazg:
Czy tchórzostwem taki wymiar snu zwać należy ?
Szczerze, w to wątpię.
Złudne, że ktoś w dostanie się do Narnii wierzy,
chyba, że dostanie wiadomość, że istnieje inna,
tak, która i dorosłym się pokazuje,
wtedy może mieć choć nadzieję,
że jeszcze raz do niej zawędruje.
Lecz najpewniej już takiej informacji nie będzie,
tak, jak tej o tym, że kokon znów zamiast motyla,
pojawi się z powrotem na liściu w jednym rzędzie.
(kwiecień 2014)

Inspiracją stają się przemówienia, ale też filmy i piosenki. Jakiś czas temu obiecałam jednej z czytelniczek, że na pewno napiszę wiersz do muzyki, którą znalazłam na jej blogu. Wprawdzie nawet na Youtube można ją znaleźć, tak, jak i u niej na blogu z kadrami Damona i Eleny (z "Pamiętników Wampirów") w tle, jednak... Stwierdziłam, że z całym szacunkiem do VD, za którymi sama też przepadam połączę to z czymś innym. Tak na podstawie krążącej też jakiś czas w łowie treści podczas słuchania tej piosenki "Don't deserve you"
- Plumb zaczęłam składać słowa w całość. A motyw Narni, pojawił się, jakby jeszcze zanim zaczęłam go pisać. Przypomniała mi się Łucja, i fale wody unoszące się ku górze. A także Aslan, który mówi, że jest w niej ostatni raz. Refleksje, więc możecie wyciągać długie, bo i do stworzeni całości elementów, jak widać było trochę.

"Opowieści z Narnii: Podróż Wędrowca do Świtu" - Sen


Posta można znaleźć także, dzięki:
A Sleep, The Voyage of the Dawn Treader

piątek, 4 kwietnia 2014

Memoirs of a Geisha: White

Biało na wiosnę,
Biało na zimę,
i jak tu odróżnić, gdy takie same niemal,
kropka w kropkę, płatek lecący w dal.
Białe kwiaty na drzewach,
niczym białe śniegu płatki,
Białe pąki na drzewach,
niczym kotki, bazie, watki.
Białe kwiaty wiosną,
które rozkładają płatki,
Białe pąki sobie rosną,
byś owoce do siatki;
mógł pozbierać jeszcze latem,
bądź już na jesieni;
Białe kwiaty, czy białe pąki,
jakże świat się zmieni;
gdy z białych płatków lodu,
właśnie na ciepłą wiosnę,
już nic nie pozostanie,
a pojawią się pąki i kwiaty,
niosące jasność do ogrodu.
(kwiecień 2014)
Zdjęcie z prywatnej galerii Versemovie, a także zdjęcie z filmu "Wyznania Gejszy" (2005),
którego źródło to: www.film.gildia.pl

Wiersz pisany od ręki, inspiracja to pewien obraz. Zdjęcie obrazu, jest zdjęciem z rzeczywistego świata. Kojarzy mi się z Japońskimi, czy Chińskimi ogrodami, które dość często pokazuje się w momentach, gdy kwiaty zdobią drzewa. Filmem, który między innymi fragmentarycznie zawiera wątki z takimi kwiecistymi drzewami są "Wyznania Gejszy" (Memoirs of a Geisha, 2005). Zdjęcie, mimo to było robione w Polsce. Bo mamy teraz wiosnę, a wszystko kwitnie m.in. właśnie bielą. Zdjęcie - obrazek wstawię popołudniem lub wieczorem wstawiłam w końcu rano:)

"Wyznania Gejszy" - Biały

środa, 2 kwietnia 2014

You've Got Mail: Book


Dziś, aby przeczytać wiersz - najlepiej kliknąć :) Wiersz pochodzi z września 2010. Myśląc o zaczytanej kobiecie przede wszystkim przychodzi mi do głowy księgarnia City Books przy 23. Street. Mała księgarenka nie mająca możliwości bytu przy konkurencji, ale czy na pewno? Wątek romantyczny z księgarnią i zaczynającą już wtedy wirtualną rzeczywistością w postaci mail'i w tle. Meg Ryan (Kathleen Kelly) i Tom Hans (Joe Fox), w niezapomnianych rolach  z "Masz wiadomość" (You've Got Mail,1998). Podczas tworzenia grafiki skorzystałam z obrazka książki z Wikimedia na wolnej licencji, a także kadru z trailer'a do filmu.

Podobne wątki wierszem:

  • You’ve Got Mail: He did not come
  • You’ve Got Mail: Unresolved Issue
  • You’ve Got Mail: Kiss


występujące pod adresem:
Masz wiadomość film

Post można znaleźć także po słowach:
Kathleen Kelly

"Masz wiadomość" - Książka

którą warto przeczytać


***
the book, You've Got Mail, Joe Fox