wtorek, 18 marca 2014

The Mortal Instruments City of Bones: I do not believe

Jako samotna dusza chodził człowiek po świecie,
jako samotna dusza łaknąca miłości już przecie,
i nagle pewnego dnia...
Spotkała ta istota anioła,
który życie jej odmienił, pokazał jak patrzeć na świat,
Człowiek już wtedy nie woła,
chyba, że dostaje do swojej ręki niepewności mały kwiat.
Komu wtedy ufać, kto prawdę opowiada, kto bajki,
czy pamięć są w stanie utrzymać niezapominajki ?
Nie wierzę, nie wierzę
w Wasze opowiadania,
Nie wierzę, nie uwierzę,
że nie mogę być przez niego kochana,
Nie dziś, nie jutro, nie wczoraj,
nie w tą kolejną gwiaździstą noc,
Nie dziś, nie jutro. To był raj,
ten moment w ogrodzie miał moc.
Nie wierzę, nie uwierzę w kolejne Wasze opowieści,
w jednego i drugiego głowie to się tu nie mieści;
to, że ja, to, że on, to, że jedna rodzina...
Nie wierzę...

Ja też nie uwierzę... To przecież kpina.
Chcą nam zabrać te chwile, to szczęście, które nas spotkało,
Nie wierzę, nie uwierzę, jak to w ogóle się wszystko stało.
Jako samotna dusza chodził człowiek po świecie,
i będzie po nim chodził dopóki historia się nie wyjaśni,
szukając rozwiązania, tak jak pyłku w kwiecie,
szuka pszczoła, czyli głównego celu, zakończenia baśni.

(marzec 2014)
Obrazek: 

"Dary Anioła: Miasto Kości"
 (The Mortal Instruments: City of Bones, 2013)

Źródło obrazka: film.gildia.pl

Było o wierze, teraz o nie wierze. I to jakiej... Dedykacja oczywiście dla autorki karen-murphy-life.blogspot.com, gdyż Lily Collins znalazła się u niej na blogu. Ale też również dla jednej z blogerek, która obecnie wstrzymała bloga o samej Lily. A historia? Myślę, że wiersz mówi dużo o niej sam. 
W rolach głównych poza Lily Collins (Clary Fray) występuje Jamie Campbell Bower (czyli bożyszcze co niektórych panien ;] - Jace Wayland). Jamie oczywiście nie pojawił się tu przypadkiem, na pewno dużą szansą było wrzucenie go do obsady "Zmierzchu" Stephanie Meyer jako Caius'a - jednego z najpotężniejszych wampirów z całej sagi, czy "Harry'ego Potter'a i Insygniów Śmierci" (tu grał Gellert Grindelwald'a). Poza tym, oczywiście nie można zapomnieć wspomnieć o niemal debiucie Jamie'go w "Sweeney Todd: Demoniczny Golibroda z Fleet Street" (2007) u boku Johnny'ego Depp'a. Co zaś do Lily Collins, jak się okazuje obsadzanej m.in w roli bohaterki "Porwania" o imieniu Karen. Tak się składa, że występującej tu z Taylor'em Lautner'em u boku  -  więc znów gałąź niniejszego posta zbliża się do "Zmierzchu". Pragnę też zauważyć, że grała w np. "Królewnie Śnieżce" u boku Julii Roberts, a także (to nawet mnie zaskoczyło, choć w sumie nie byłam amatorką tego serialu) w "90210". Muzykę do filmu skomponował Atli Örvarsson, a scenariusz stworzono na podstawie powieści Cassandry Clare pod tytułem "Miasto kości". 

Dystrybucją filmu zajął się Monolith Films, ten sam, który brał udział również w produkcji "Zmierzchu". Tych dwoje, więc wręcz musiało się spotkać kiedyś na planie filmowym. A napisany przeze mnie wiersz podczas słuchania muzyki do piosenki Demi Lovato "Heart by Heart" (jeden z track'ów na ścieżce dźwiękowej do "Darów Anioła" tak w ogóle) mam nadzieję, że oddaje to. Co czuła nie jedna kobieta, która dotarła do końca "Darów Anioła: Miasto Kości".

Posta można znaleźć po wyrażeniu:
I do not believe
The Mortal Instruments City of Bones film

13 komentarzy:

  1. Zgadzam się- Tych dwoje z plakatu po prostu MUSIAŁO spotkać się kiedyś na planie filmowym. Między tymi aktorami jest wyraźna chemia, magnes, przyciąganie. A do tego role, które mieli do odegrania ułatwiały im pokazanie tych uczuć.
    Co do wiersza: głowię się nad tym, jak należy odczytywać słowa zaznaczone na niebiesko? Czy miały one ułożyć się w samodzielną treść? Chyba nie, bo nie wychodzi nic bardzo spójnego;d
    A może po prostu chciałaś tym kolorem podkreślić pewne słowa?
    Nurtuje mnie to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieski i tu Cię zaskoczę, chciałam wpasować w grafikę. Zauważ, że dół jest w ciepłych kolorach, jak zewnętrze obrazka. Czerni tu pełno. A kamień, czy światło były w odcieniach bieli i błękitu. Zarówno tu, jak i w filmie.

      Usuń
  2. Kochana jesteś <333
    Ja na końcu filmu się wzięłam i poryczałam (łącznie płakałam z sześć razy) :') Płakałam również przy książce, ale jednym tchem przeczytałam całą Sagę Darów Anioła i wiem, co nie co. Dziękuję ci za ten wiersz, oddaje wszystko w najmniejszym szczególe <3333 Jest świetny :3 Dziękuję również za dedykację :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobiazg słońce, z przyjemnością mi się go pisało przy tej muzyce Demi. Dawała kopniaka, tak jak stawia się kroki po stopniach schodów, stąd i wiersz ma czasami oddźwięk mocniejszego tonu niż reszta występujących w nim linijek. Ja przeżywałam zaglądanie do tyłu książki, (czy jeszcze mi nie poumierali), jak czytałam "Zmierzch", łez nie pamiętam przy nim, ale spodziewam się, że mogły równie dobrze się wylewać hektolitrami, jak u Ciebie w przypadku "Darów Anioła". Myślałam żeby teraz się wziąć za "Miasto Kości" i ... Szczerze tym swoim opisem zachęciłaś mnie, by przeczytać całość jeszcze grubo przed filmami. Podobnie miałam ze "Zmierzch'em" sięgnęłam po książki w momencie przed chyba wchodzeniem drugiej części do kin, więc jeśli mam się kiedykolwiek wziąć za tą sagę chyba najwyższa pora;) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Długi świetny wiersz. Filmu nie oglądałam.
    U mnie http://demi-lovatooo.blog.pl/ NN zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wiersz! :) Film chętnie bym obejrzała :)

    NN na http://e-watson.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Jamie w musicalu "Sweeney Todd" był naprawdę świetny. Wiersz jest po prostu bardzo dobry i dodaję go do moich ulubionych stworzonych przez Ciebie.
    u mnie nowa notka /// http://sam-barks.blog.pl/ zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Filmu nie widziałam ale tym wierszem zachęciłaś mnie do obejrzenia :)
    U mnie http://muzycznomaniaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszy mnie że napisałaś wiersz o tym filmie bo go uwielbiam tak jak głównych bohaterów i do tego ta chemia aktorów :D
    NN na http://katyperrypolska.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo piękny wiersz :) Bardzo pięknie opowiedziałaś w nim wątek miłosny Clary i Johnatana :)
    Ogólnie uważam, że film jest gorszy, wycieli wiele fajnych scen, a do tego są jedne bardzo ważne słowa, które wypowiada jeśli już się nie mylę Valentin, które zdradzają całą fabułę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jej! :3 Fajnie, ze tym rzem jest cos o DA. Jestem wielka fanka ksiazek/filmu i dziekuje za taki wiersz!
    Rzecz jasna, wszystko co w nim jest to prawda, ale jak zwykle ujelas to w jakis magiczny sposob, jakby to bylo zaklecie. Nie, piesn! Tak, tak! Nawet do tego wymyslilam muzyke i zaczelam sobie pod nosem spiewac. <3
    Troche dziwnie napisalam, ale pisze z telefonu ;) pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiersz cudowny! Wprowadza klimat tajemniczości, ciekawości... jest w nim, coś co przyciąga i intryguje. Samego filmu nie oglądałam, ale wydaje mi się, że może mi się spodobać. Więc może dzięki Tobie odkryję coś, co wpadnie mi w oko?:) idąc Twoim śladem, włączyłam piosenkę Demi. Ogólnie nie lubię tej piosenkarki, ale piosenka całkiem ok;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Demi odkryłam przy "Camp Rock" i w sumie na tym stanęło. Mimo, że przecież był to jeden z filmów Disney'a, jakoś nie poszerzałam horyzontów. I nagle raz, że jedna z blogerek prowadziła o niej temat, a dwa pojawiła się "Kraina Lodu" i... tak już zostałam przy Demi bliżej. Przynajmniej na teraz, bo nie znam przyszlości

      Usuń