piątek, 15 listopada 2013

Remember Me


(listopad 2013)

Z pisaniem pamiętników kojarzy się wielu z nas (szczególnie młodzieży, i tym wiecznie młodym) serial "Pamiętniki Wampirów"(The Vampire Diaries). Z aktorem, którym jest Robert Pattinson kojarzy się między innymi zekranizowana powieść Stephanie Meyer, czyli saga "Zmierzch"(Twilight). Oba przedstawiają świat współczesny z fikcją zmieszany. A, co, gdy spojrzeć na to, z czym mierzą się rzeczywiście ludzie dzisiejszego świata. Nie ma powrotu, nie ma kołka, czy sztyletu, który można wyciągnąć. Nie ma... No właśnie. Nie ma czasem tego, co najważniejsze - siły przetrwania. Dodając do tego znalezienie się w niewłaściwym miejscu o nie właściwym czasie i wszystko wygląda inaczej niż powinno. "Twój na zawsze"(Remember Me) to historia przede wszystkim według mnie skierowana do rodziców. Do tych, którzy czasami usiłując dzieciom tym lepszy byt doprowadzają, że nie ma ich w domu. A rodzina, nie znaczy tyle, ile znaczyła. Grający w "Twój na zawsze"(Remember Me (2010), dystrybucja: Monolith Films) Pierce Brosnan wciela się w Charles'a Hawkins'a, ojca trójki dzieci. Syna, który był muzykiem, ale pod komendą ojca trafił do firmy, i... odszedł. Nie wytrzymał presji, nie udźwignął ciężaru tego współczesnego świata. Miał 21 lat, nie wiele, a może tak wiele, by niektórzy zauważyli, co się dzieje. Robert Pattinson, gra właśnie takiego syna. Syna, który dożywa lat 21, ale ma świadomość, że trzeba coś na tym świecie zmienić. Być może, gdyby nie przebywanie w wieżowcu o nie właściwym czasie, nie odszedł, by i on. Ale to, dzięki jego ingerencji siostra (Jessica, w tej roli Morgan Turner) czuła się raźniej. Dzięki jego ingerencji wszyscy zobaczyli, że jak się chce, to można powstrzymać, bądź choć zmniejszyć zło tego świata. Choćby wspierając Ally Craig, graną przez Emilie de Ravin, mimo, że z początku miał zupełnie inne zamiary. Tyler Hawkins (Robert Pattinson), mógłby pewnie wiele zdziałać. Mimo obaw, bo właśnie skończył 21 lat, jak jego brat. Ale... no właśnie i tu następuje moment, kiedy ten film łączy się z innymi z końcówki tego tygodnia... gdyby nie atak na World Trade Center dokładnie 11 września 2001. Stąd ten melodramat w reżyserii Allen'a Coulter'a to nie tylko dzieło traktujące o dorosłych, którzy czasami wciągnięci w wir kariery nie zauważają swoich dzieci. To także część historii, a zarazem zwykły scenariusz Will'a Fetters'a. Scenariusz, który przypomina o tym, że mimo iż stara wojna minęła, to nadal są narody, które tocząc wojny potrafią wpłynąć na inne.

12 komentarzy:

  1. Kocham ten film ! <3 tak na nim płakałam. Piękny !! Zapraszam na NN :) - http://lilycollins.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na NN - http://the-vampire-diaries.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Filmy był bardzo fajny chociaż nie przepadam za R. Pattinsonem.
    Na http://mybestmusic.blog.pl/ pojawiło się NN i Nowa Bitwa. Zapraszam do oddania głosów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Filmu nie widziałam
    ,ale po przeczytaniu opisu napewno to zrobię.
    Przy okazji zapraszam na 7 rozdział.
    Pozdrawiam Danielciax

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również nie przepadam za Pattinsonem ale film świetny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Filmu nie widziałam jeszcze ale bardzo chcę obejrzeć. Podoba mi się, że tym razem dodałaś tło do wiersza. Bardzo smutny i przejmujący. Świetnie, że kontynuujesz trudne tematy.
    u mnie nowa notka /// http://sam-barks.blog.pl/ zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ten film !!!

    Zapraszam na nn
    www.gosia.vdns.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie zrobiłaś to z tym tłem . Świetnie to wygląda. Wiersz też jest bardzo ładny : ) Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Tło z wierszem niesamowity a wiersz przejmujący i się wzruszyłam :D
    U mnie http://angelique-boyer.blog.pl/ NN

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś miałam chęć obejrzeć ten film, ale jakoś nie lubię Pattinsona. obejrzałam jedną część Zmierzchu i nie spodobał mi się. Od tej pory średnio mam chęć oglądać filmy z jego udziałem. Takie zboczenie.Ale tło z wierszem genialne. Jeszcze nie mogę wyjść z szoku.. Bardzo na mnie zdziałał. Aż się wzruszyłam, a to nie często mi się zdarza!

    Przy okazji zapraszam na kolejny rozdział u mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podbijam odpowiedź rudej: tak samo przymierzałam się do obejrzenia tego filmu, ale kiedy w zwiastunie natarczywie prezentowano mi Pattisona (którego po Zmierzchu miałam lekko dość), stwierdziłam, że nie mam na to dzieło filmowe ochoty.
    Niemniej, wiersz przeczytałam, traktując go jako dość melancholijną fabularną historię.

    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. hej na www.listamegaprzebojowalicia.bloog.pl jest nowe notowanie serdecznie zapraszam do glosowania :) ja tez tego filmu nie widziałam :( ale jak znajde chwile czasu obejrze :)

    OdpowiedzUsuń