czwartek, 14 listopada 2013

Katyń

Drzewa, drzewa iglaste, pełne igieł,
cisza, wielka cisza, rzuciłbyś kamyk, 
a pewnie usłyszałbyś, jak opada lekko na trawę.
Drzewa, drzewa iglaste, pełne igieł,
i strzał, i kolejny,
i przeszywający powietrze,
odgłos nastu strzałów, nie polowanie na strawę.
Nie polowanie, i nie zwierzyna opada
pod chmarą kul, nie igłami,
to gromady jeńców, ludzi duże stada.
Drzewa, drzewa iglaste, pełne igieł,
ściółka nie czuje, lecz wilgotnieje,
igły już do niej tak nie lgną,
bo same opadły, widząc co się dzieje.
Drzewa, drzewa iglaste, pełne igieł,
i ten, co wyszedł z szeregu,
bo... dobrali się do pierwszego,
chciał to rozegrać inaczej,
pierwszym zrobili tego drugiego.
Drzewa, drzewa iglaste, pełne igieł,
i ptak, który nawet, gdy zaśpiewa,
to będzie go słychać, taka cisza,
bo tylko cisza została, i drzewa.
(listopad 2013)
Źródło obrazka: www.gildia.pl

Nasz kraj miał to do siebie, że podczas pewnego okresu był atakowany przez bardzo wielu. W sumie tak, jak wiele innych krajów podczas wojny. Coś, co nazywa się tragedią nie tyle katyńską, co smoleńską. Wyreżyserowana przez Andrzeja Wajdę, na podstawie scenariusza, który napisał sam wraz z Władysławem Pasikowskim i Przemysławem Nowakowskim. Na podstawie faktów. Na podstawie historii, które jak już ktoś wspomniał nie zawsze są piękne. Nawet jeśli byśmy chcieli, by tak było. Spędzić całe życie szczęśliwie, w spokoju. 17 września 1939 roku przypomina o ZSRR, która napadła na naszą ojczyznę - Polskę. Napadła na kraj, z którego zabrano dowódców oraz oficerów Wojska Polskiego. Zostali nie tyle zabrani, co pojmani przez Armię Czerwoną. I zaległa cisza, tam gdzie ich pojmano. W główne role wcielili się: Andrzej Chyra (jako Porucznik Jerzy), Maja Ostaszewska (jako Anna, małżonka Andrzeja), czy Artur Żmijewski (Rotmistrz Andrzej) i Danuta Stenka (Generałowa Róża). Mocna obsada, godna ról.
A filmie "Katyń"(2007) należy napisać, bo w czasie drugiej wojny światowej, nie tylko istniały obozy niemieckie, jak w filmie poruszanym w poprzednim poście, czy u Romana Polańskiego w dramacie wojennym "Pianista" (2002). Gdzie Władysław Szpilman, grany przez Adrien'a Brody'ego stara się przetrwać. Znakomity polski pianista, usiłuje przeżyć. Przeżyć w okupowanej Warszawie.

***
~ Ruda, nie oglądałam filmu "Katyń", a "Pianistę" to i owszem. Skojarzyłam to, co pamiętam z historii, bardzo dawnej historii, bo już szkoła dawno za mną. Na pewno nałożyły się, co jakiś czas wyjazdowe wycieczki, gdzie m.in. się zdarzyło i takie miejsce. A także film, który był tematem poprzedniego wątku, czy "Pianista". Resztę wydobyłam spod ręki, która wciskała kolejne klawisze klawiatury. Obsadę znam, stąd uważam, że mogłam wspomnieć o ich grze, ale tylko tyle.
~ Ewa i ~ galeria bloga sam-barks, ciekawe, bardzo miłe spostrzeżenia, dziękuję
~ Lola, pamiętam, jak mogłabym nie pamiętać o blogu, który jest tak blisko "Twilight'a", a jednocześnie Alice i Jaspera :)
~ @CzarnyKapturek, skarbem jak widzę w takim razie niniejszy wiersz skoro przemówiłam również do Ciebie. A, która mówiłaś mi przy poprzednim, że nie jest tak przekonujący. Dziękuję za komentarz.
~ dosia123, wolałabym nie, na Twoim blogu piszę dlaczego. A, co do stanu, tylko życzyć, aby minął. Albo, by minęło to co, go czyni takim, a nie innym.
~ oficjalny fan club Agnes, dlatego od razu powiedziałam, że od poniedziałku dla waszego spokoju wracamy do innych tematów
~ @CzarnyKapturek, ktoś powiedział, że człowieka nikt bardziej nie zrozumie niż drugi człowiek. Fakt, to prawda. Czy człowiek dzisiejszych czasów jest w stanie pojąć dawne tragedie? Hmm... jedni słyszeli od dziadków lub babć, inni to wrażliwcy, inni mogli sami coś przeżyć, stąd u nich podobne treści pisze się tak, a nie inaczej. Są też tacy, co pasjonują się daną dziedziną, czy to historii, czy problemu. Różni są ludzie i różne doznania. Tak, bym to określiła. Nieraz najcichsza muzyka w filmie, potrafi wzbudzić większe emocje smutku, niż ta głośna.
~ Alex, nic nie zmienia pisanie o tym, co było. Ale trwa pamięć na kolejne pokolenia. Nie bez powodu robią remeake starych filmów, by trafić do współczesnych ludzi, którzy już nie patrzą czasami wstecz. Nie bez powodu na przykład ostatnio mówili w wiadomościach o zakopywaniu kapsuły czasu, bo znaleźli jedną z przed jakiegoś czasu, a teraz wkopali swoją z nadzieją, że za kilka pokoleń ktoś ją odczyta
~ Jagoda, niestety historia pisze i takie scenariusze, oby ich było najmniej. Zgadza się, ostatnie sceny były najgorsze
~ słodka idiotka, jak to już napisałam u Ciebie na blogu postaram się. Pytanie tylko, który "Priest", bo znalazłam przynajmniej dwa filmy o tym tytule
~ Iris, o patrz, na to nie zwróciłam uwagi, że tam jest 2013 rok i samochody latają. Chyba aż z ciekawości sprawdzę to w wolnej chwili ;] A wiersze na spokojnie :)

12 komentarzy:

  1. Chusteczki nie będą potrzebne:) Mnie rzadko się przydają, bo mało, co mnie wzrusza. Poruszasz ostatnio ciężką tematykę. Jest mi bardzo bliska, bo o wojnie pisałam pracę maturalną. "Katyń" oglądałam jakoś od razu jak wyszedł. Wywarł na mnie wielkie wrażenie. Tak samo jak Pianista. Moment gdy Niemcy wyrzucają człowieka przez okno chyba najbardziej mną wstrząsnął.
    Wiersz bardzo ładny, prawdziwy, zmuszający do refleksji. Po raz kolejny gratuluję talentu. Chociaż mnie bardziej podobał się poprzedni:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny wiersz i idealnie pasuje do filmu, który też mi się podobał.
    U mnie http://demi-lovatooo.blog.pl/ NN zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się, że opisujesz Katyń, bez używania tego słowa. Opisujesz to co widziało całą tą tragedię, to co otaczało tych którzy umierali. Świetnie.
    u mnie nowa notka /// http://sam-barks.blog.pl/ zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Film świetny tak jak twój wiersz i ma się wrażenie że ty to wodziłaś od środka :)
    Zapraszam do mnie http://muzycznomaniaa.blogspot.com/ NN

    OdpowiedzUsuń
  5. O wzięłaś się za katyn jesteś godna podziwu to bardzo trudny film ale zarówno film jak i twój wiersz super są.Zapraszam do siebie NN http://m-wisniewski.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Ech, Katyń...
    Straszne to były wydarzenia. Pamięta o nich każdy Polak.
    Wiersz mimo, że krótszy od poprzedniego, również mnie poruszył, co tu dużo pisać. Masz talent ;)
    Film piękny.
    Pozdrawiam i czekam na kolejną notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej!
    Jeśli jeszcze pamiętasz mojego bloga, to zapraszam!
    Mam dobre wieści ;)
    http://kocha-sie-za-wszystko-i-mimo-wszystko.blog.pl/2013/11/15/wielki-powrot/

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie nowa notka //// http://sam-barks.blog.pl/ zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałem film, byłem na nim w kinie i w ogóle nie żałuję, że go widziałem bo dziś stwierdzam, że to jeden z najbardziej zapamiętanych w życiu, przejmująca i trzymająca w napięciu akcja i ten fatalny koniec, fatalny to znaczy przerażający. Pozdrawiam i nie jedno a wiele zaproszeń do siebie pozostawiam, znajdziesz je na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, jakie emocje budzi w Tobie ten wiersz i jak go oceniasz, ale mnie chyba najbardziej poruszył.
    Mocno przemówiło do mnie to porównanie strzałów myśliwych do strzałów kierowanych przez Rosjan w głowy Polaków.
    Do tego ukazanie reakcji przyrody na te wydarzenia- dobre!
    Jak dla mnie, jeden z Twoich najlepszych utworów.

    Film widziałam- powinien zostać dodany jako multimedialna lektura dla uczniów. Zakończenie wbija w fotel i zupełnie inaczej patrzy się później na zbrodnię katyńską.

    OdpowiedzUsuń