Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niania w Nowym Jorku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niania w Nowym Jorku. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 listopada 2014

Niania w Nowym Jorku

Czy zawsze winna jest matka, a może ojciec, czy szkoła ?
Niejeden na drugiego będzie zganiał, ile tylko zdoła.
Przypadek pewnej niani, która pokazuje;
ile czasu na herbatkach i inne,
czas spędzany bez dziecka ludziom zajmuje.
Wygodnictwo naszych współczesnych czasów pomaga rozwojowi,
pomaga prędkości wykonywania zadań, które dawniej zdrowi
ludzie nie podołali by w takim, jak obecnie czasie,
męcząc się parę dni, choćby z plamą na atłasie.
Obecnie tyle metod nasze prace przyśpiesza,
uważamy, że czas wolny też nam się należy,
wszystko pięknie się, jak w kuchni wymiesza.
Lecz są tacy, co mimo ułożenia czasu dla dzieci go nie znajdują,
dopiero, jak niania z pewnego filmu, krok po kroku pokazują.
Jak bardzo dziecko w świecie wygód może być osamotnione,
że niania musi coś pokazać, gdy coś będzie ujawnione.
Wtedy się okazuje, że i dla dziecka można znaleźć czas,
w tym jakże wielkim, szybkim świecie;
nie tylko podczas wyjazdów wspólnych, gdzieś daleko,
zimą, wiosną, jesienią, czy w lecie.
listopad 2014

Film Niania w Nowym Jorku, czyli krótka historia pewnej niani.
Znaleźć go można na blogu, m.in., dzięki: film Niania w Nowym Jorku